Daily Archives

One Article

Nie śpię

Posted by Alicja on
Nie śpię

Bezsenność

Nie śpię

Dochodzi 4:30, nie śpię od dobrych 2,5 godziny. Najpierw spokojnie wsłuchiwałam się w deszcz i senne oddechy członków rodziny. Potem wstałam, zrobiłam pobieżny przegląd okien sąsiadów. Może jeszcze ktoś nie śpi? Wygląda na to, że jestem osamotniona w tej materii.

Nie śpię

Bezsenność

Dziś niedziela, tramwaje zaczną jeździć później, jeszcze jakieś 40 minut i usłyszę te moje codzienne wybudzacze.

Jesień rozgościła się pełną gębą, taka nieprzyjemna, przenikliwym chłodem wiejąca. Moje myśli coraz częściej biegną w stronę Bożego Narodzenia. Konstruuję listę potencjalnych prezentów. Ze spisem artykułów dziecięcych dla synka jestem obrobiona. W sumie do kupienia mam same tekstylia. Buszowałyśmy w zeszły weekend z córkami w kartonach z ciuszkami noworodkowymi i tymi większymi. Musiałam przejrzeć, co się też po córkach dla synka nada. Z radością spakowałam 5 (!!!) kartonów z odzieżą, butami, zabawkami, które powędrowały do bardziej potrzebujących.

Na mojej stronie kulinarnej czas zacząć szykować wpisy świąteczne. Siedzę, wertuję książki i zaznaczam przepisy. Pewnie znów nie uda mi się wyrobić nawet 50% planu.

Mama była wczoraj w kinie na „Wołyniu”. Ja też się na ten film wybierałam. No i jestem w kropce, bo dostałam zakaz – od mamy i od męża. Bo końcówka ciąży, bo drastyczne sceny, po porodzie mam sobie obejrzeć. A ja po porodzie nie chcę, bo to jest film, który obejrzeć należy na dużym ekranie. Ja na małym w sumie niczego nie oglądam. Ja małego, poza ekranami komputerowymi uparcie nie posiadam, u mnie nawet potrzeby takiej brak.

O, Jaśminka przed chwilą popłakiwała przez sen – musia, muuusiaaa. Uspokoiła się jednak, zanim do niej przyszłam.

Kot leży zwinięty obok mnie i mruczy jak mały traktor. Dobrze mieć, kota, przynajmniej jeszcze ktoś z domowników nie śpi.

Śmiać mi się chciało wczoraj z Florki, która posmutniała na wiadomość, że nie ją usypiam, tylko Jaśminkę. Najpierw wygięła usta w podkówkę i przywarła do mnie, a potem orzekła dziarsko – to ja cię w nocy zawołam! Nie zawołała jednak, przespała całą noc po raz pierwszy od dobrego miesiąca. Na moje poranne pytanie o to niedociągnięcie stwierdziła – nie wołałam, bo mi się nie chciało 🙂

Melduję przejazd pierwszego niedzielnego tramwaju.

Alicja