Pogadamy o tym rano…

Pogadamy o tym rano…

Jaśminka

Florka dopytując niedawno o dzidzię w mamusinym brzuchu, mówiła o maluszku, jak o dziewczynce. Tłumaczę więc jej spokojnie, że dzidzia najprawdopodobniej jest chłopcem i że urodzę im braciszka. Na co córka uparcie – a może siostrzyczkę co? Mówię więc, że nie mamy na to żadnego wpływu, że maleństwo ma już określoną płeć i nie zmieni się to po urodzeniu. Na to Florka – to może pogadamy rano co, jak się wyśpisz? Czyżby córcia miała podejście do życia niczym Scarlett O’Hara i jej – pomyślę o tym jutro?

Pogadamy o tym rano

W zeszły weekend pojechaliśmy do skansenu w Osieku nad Notecią. Uwielbiam to miejsce zwłaszcza w soboty, kiedy można chodzić sobie luzem po tym cudnym terenie. Stamtąd też są zdjęcia w dzisiejszym wpisie.

wiatrak

Wczoraj za to pojechaliśmy do Gruczna na Festiwal Smaku i przywieźliśmy stamtąd sporo gatunków serów owczych i kozich, wędzone ryby, miody, na nawet chałwę i oliwki. Nie obyło się oczywiście bez drewnianych zabaweczek dla dziewczynek i glinianego dzbanka dla mnie. Fajna impreza w plenerze, polecam ją wszystkim smakoszom i miłośnikom idei slow food. Marcin nie może odżałować kiszonych śledzi, a ja tego, że zabrakło mi cierpliwości do stania w kolejce przy stoisku wystawców z Gruzji i z Litwy.

Wóz

płotek

Ja piszę i piszę, a deszcz pada i pada. Obiad mam od wczoraj, coś słodkiego też się w szafce znajdzie. Chyba obiorę antonówki i zrobię mus jabłkowy. Brakuje mi zapachu dochodzącego z kuchni. A może tak pizza z oscypkiem na wieczór? To ruszam do garów!

Garnek

Alicja

Pages: 1 2